Podczas epidemii grypy świń uderzyć Meksyk w kwietniu 2009 roku, reakcji opinii publicznej był nieśmiały i obojętny. Po jednym tygodniu wybuchu osiągnął Stanów Zjednoczonych, a następnie Kanada. Do końca kwietnia 11 krajów zostały naruszone przez to nowy wirus "śmiertelnie". Stan zamieszania najechali świat.
Pojawiające się nowe zagrożenia globalne zajęte nagłówki mediów na całym świecie. Fakt, że jej nazwa zmieniona trzy razy (grypy, takich jak choroba, grypa świń, grypa A(H1N1)) * w mniej niż tydzień pokazuje, jak "nowy" jest ten potwór. Szalony publicznej rozpoczął szturm witryn internetowych dla potencjalnych wiadomości.
Specjalistycznych witryn internetowych napotkało poważne trudności technicznych ze względu na ogromną ilość ruchu. Niektóre witryny świadkiem miliony odsłon dziennie, pochodzących ze wszystkich zakątków świata i powodując ich do katastrofy na godziny.
Nie jedna osoba z tych milionów ludzi lęk przyszedł do tych witryn dla szczepionki strzał, aby kupić maska 3M lub pakiet Tamiflu. Przyszli tylko jedno: informacje na ten nieznany obcy, który był około do infekowania połowa ludności świata! One potrzebne, aby zrozumieć, co kryje się za te śmiałe nagłówki na świńską grypę.
Po spędzeniu tylko dziesięć minut czytania o tym nowym zagrożeniem, osoby, które odwiedziły miasto zainteresowanych stron internetowych sobie sprawę, że tej pandemii toczy przeciw więcej "wyrazami" niż "czyny"; jak widzą nie kampanii szczepień, nie ma maski, nie ma ograniczenia podróży – ludności jest znacznie bardziej skomplikowane w tej bitwie niż władze sanitarne. Wygrywając walki zależy od tego, ile osób są przygotowane i uzbrojone z tym przeciwnikiem. Ich "wiedzy" o wirusie - jego ważności, jak jest przesyłany, objawy, które pojawiają się na zainfekowanych ludzi i sytuacji ludności – jest nie tylko kluczem do zawierać wirusa, ale również klucz do uspokoić przesadzone presji psychicznej i strach spowodowany przez media. Więcej osób wie o wirus więcej spokoju, stają się one w radzeniu sobie z nim. Hiszpańska grypa zabija 50 milionów ludzi w 1918 ludności miały dostęp do odpowiednich informacji na temat ochrony?
Jeśli wszyscy zgadzają się, że tej pandemii mogą być zawarte wyłącznie z świadomości społecznej i ścisłej zgodności do służby zdrowia wytyczne i instrukcje, musimy uzgodnić, następnie narzędzie potężne komunikacji i solidną platformę potrzebne są do tego celu: język i internet. Ta kombinacja staje się najbardziej skutecznej komunikacji i Metoda dzielenia się wiedzą.
Powrót do nasze świńska grypa wirus, który nazywa się teraz grypy a (H1N1). Użycie terminu "Grypa świń" jest nie bardzo egzotyczne i nie bardzo odległe; w 1976 roku na przykład, prezydent Ford nakazał programu szczepień ogólnopolskiej, aby zapobiec epidemii świńskiej grypy. Termin jest zatem obecny w naszych ostatnich zbiorowej pamięci. Niemniej jednak jeśli podczas próby wyszukiwania dla angielski termin w Internecie, to szczęście jeśli potknie się na porządny artykuł dnia przed kwietnia 2009. I jeśli ty próbować wobec zrewidować na ten sam termin w języku arabskim, chińskim i nawet hiszpański, wątpię, że zwracane wyniki będą zawierać żadnych materiałów poważne rozmowy o świńskiej grypy z dnia przed kwietnia 2009. Brak informacji wielojęzycznej na H1N1 był bardzo oczywiste.
Tuż po wybuchu w Stanach Zjednoczonych maszyny informacje rozpoczął w full pelt produkujące materiały na grypa świń; Niektóre z natury naukowej, innych, bardziej natury namiętny i teatralnych. Ale wszystko jest w języku angielskim. Jeśli jesteś w szczęście, należą do 8% na świecie 6,5 miliarda mieszkańców, którzy mogą czytać w języku angielskim, następnie są zapisywane – w przeciwnym razie trzeba wykorzystać swoją wyobraźnię do zobrazowania własnej wersji wirusa!
Chociaż wielu części świata nie zostały dotknięte przez tego nowego zagrożenia, ludzie nadal chciał wiedzieć, jak oni mogą o tym potworze, na drodze do ich rodzin, które uważają, że prędzej czy później będzie dotrzeć do nich i będą mieli do niego twarzą w twarz spotkanie.
Zdesperowany i bezradny w walce o znalezienie informacji na wirus w ich własnych językach, ludzie szukać schronienia w free onlineTłumaczenie maszynoweusługi, aby rozszyfrować ogromne fragmenty tekstów angielskich, a tu wokół straszny akronim "H1N1". Aby dowiedzieć się później, nawet słabe tłumaczenie, że istnieje poważna różnica między tym, co mają na myśli o wirusa i rzeczywistość. Ich władze lokalne mogą mieć pod warunkiem ich podstawowe informacje dotyczące wirusa, ale w wielu przypadkach, które nie wykraczają poza "Należy umyć ręce!", "Użyj chusteczkę, gdy kichanie!" lub "nie przytulić lub pocałować bliźniego!"
Ludzie mają prawo do poważnych i naukowych informacji w ich językach o poważnych zagrożeniach na ich życie. Wiele instytucji zdrowia publicznego rozpoczął publikowanie wielojęzycznych treści na prawo grypy świń po wybuchu. Ale jeszcze wiedzieć, czy było to w ramach komunikacji i strategii wymiany wiedzy lub jako ad-hoc i nie do utrzymania miara. Co może być odpowiedź, jest pewne, że dowolne informacje udostępnione wirusa H1N1 w językach ludzi własnym przyczynił się (i przyczyni się), w taki czy inny, do ratowania życia.
Wielojęzyczność jest nie "caprice"; jest to potrzeba pragmatyczne i etyczne. Dostęp do wiedzy w jednym w języku ojczystym jest niezaprzeczalny "praw człowieka". Międzynarodowe organizacje powinny prowadzić w tym i powinna podjąć problem języków bardziej poważnie; powinny rozpocząć radzenia sobie z nim w sposób bardziej realistyczny i praktyczny. Istotne jest, aby rozpocząć inwestowanie w wielojęzyczność i myśleć o alokacji zasobów do tego; muszą one dawać ludziom z zasługują wiedzy o sprawach, które mogą mieć wpływ na ich życie i dobro swoich społeczności.
* W lipcu, został zmieniony po raz czwarty do "pandemii (H1N1) 2009".

